Duże akwarium w nowoczesnym salonie robi kosmiczne wrażenie na gościach tego domu, zwłaszcza na tych, którym dane jest składać wizytę pierwszorazową. „Wielki błękit” przyciąga wzrok natychmiast, nie pytając nikogo o zgodę. Zwłaszcza, że krystaliczna toń jest domem ryb i żyjątek wód słonych, tak bardzo dla nas egzotycznych. Pomysły na wyspę kuchenną możemy zaczerpnąć także ze stylu kolonialnego. Styl kolonialny czerpie z klasyki ale odwołuje się również do wpływów azjatyckich oraz afrykańskich. Kuchnie z wyspą w stylu kolonialnym mogą być wykonane z drewna egzotycznego. Do tego stylu świetnie będą się nadawały ciężkie meble kuchenne. Warto zacząć od tego, że dekorując okno balkonowe, należy mieć na uwadze nie tylko aspekty wizualne, lecz także funkcjonalność – zwykle tego typu okna są dość często otwierane. Podobnie zresztą jak drzwi balkonowe, przez które nieraz trzeba coś przenieść, w tym także przedmioty o sporych gabarytach. Lepiej więc zapomnieć Salon w bloku – inspiracje i pomysły na aranżację salonu w bloku. Aranżacja salonu w bloku zwykle nie należy do łatwych zadań. Pokój dzienny w mieszkaniu – w przeciwieństwie do tego znajdującego się w domu jednorodzinnym – zazwyczaj ma mały metraż. Mimo to, najczęściej, oprócz funkcji wypoczynkowej pełni też inne role. 72. Akwarium w roli głównej Akwarium morskie w roli głównej URIMEBLE Kuchnia Projekty wnętrz mieszkalnych - Zabudowa kuchenna stworzona jako tło dla pięknego akwarium morskiego Średnia L Otwarta Aneks kuchenny. wnetrzewdomu. Płytki z połyskiem w małej kuchni w bloku. 1. Jasne kolory w małej kuchni w bloku. Projekt wnętrza: Sobkowiak Architektura. Fot. Wiktoria Wasiak. Stylizacja: Agata Sobkowiak, Sobkowiak Architektura. Mieszkanie o powierzchni 27 m² zostało zaprojektowane dla młodej kobiety. Kuchnię tworzy zabudowa meblowa o przyjemnie zaoblonych kształtach. Dużo zdjęć małych kuchni w bloku. Sprawdź, jakie kolory i materiały do małej kuchni wybrali polscy architekci. Jest wśród nich biel, szarości, czerń, drewno, szkło i płytki. 1. Drewno i spiek w małej kuchni w bloku. W małej kuchni dominują odcienie szarości zestawione z matową czernią. Ten graficzny duet ociepliły jednak j6JNFm. Zmiana układu wnętrza, czyli większy remont w mieszkaniu, powoduje, że jego mieszkańcy mają poczucie, że przeprowadzili się do nowego lokum, a ich warunki poprawiły się. Aby odnieść jak największą korzyść, takie zmiany warto dobrze przemyśleć, czasem wprowadzić nowe elementy, na przykład akwarium. Alicja i Bartosz chcieliby dokonać zmian w swoim mieszkaniu. Marzy im się przearanżowanie części dziennej - salonu, kuchni i jadalni. Kuchnia jest w tym mieszkaniu osobnym pomieszczeniem, podzielone są także jadalnia i W ścianie dzielącej duży pokój i jadalnię znajduje się komin, są tam też piony instalacyjne. Marzy nam się, aby w tej ścianie umieścić akwarium - napisał w liście do redakcji nasz czytelnik. - Chcielibyśmy mieć również barek dzielący kuchnię oraz jadalnię, dzięki któremu nie byłoby widać bałaganu w kuchni. Alicji i Bartoszowi podoba się styl nowoczesny, jasne podłogi i meble. W kuchni powinna znajdować się: lodówka side by side (dwudrzwiowa), zmywarka, piekarnik, okap, płyta grzewcza oraz... pralka i Łazienka jest mała, po niedawnym remoncie nie jesteśmy w stanie zmieścić w niej pralki i suszarki, w związku z tym jesteśmy zmuszeni do przeniesienia pralki i suszarki do kuchni - tłumaczy pan przearanżowania tych pomieszczeń przygotowała projektantka Magdalena Sicha z pracowni w kuchni, zwłaszcza w pomieszczeniach, gdzie kuchnia połączona jest z salonem, to dość kontrowersyjny temat. Jednak czasem to po prostu jedyne wyjście. Największym minusem takiego rozwiązania jest hałas, który powoduje pralka. O tym aspekcie warto pamiętać już na etapie wyboru oraz montażu pralki, bo nieprzyjemne dźwięki można ograniczyć. Bardzo ważne jest zachowanie w tym wypadku wskazań producenta dotyczących montażu i zabudowy takiego sprzętu. Pralka nie powinna stykać się bezpośrednio ze ścianą czy innymi sprzętami. Wystarczy, że po bokach pralki pozostawimy ok. 2 cm przestrzeni, a za pralką ok. 10 tym przypadku mamy do czynienia z powierzchnią 30 m kw. Z pozoru daje dość duże możliwości aranżacyjne. Jednak w tym wnętrzu duże okna, grzejniki oraz umiejscowienie pionów sanitarnych mocno ogranicza pole pierwsza Z przesłanych rzutów wynika, że ścianki oddzielające kuchnię są jedynie ścianami działowymi i nie ma przeciwwskazań by je usunąć. Dzięki temu wnętrze robi się przestronniejsze i możemy w optymalny sposób wykorzystać jego powierzchnię, kuchnię pozostawiając na swoim miejscu. Jedyne, co trzeba zrobić to wykonać dodatkowe podejście do pralki i suszarki. Układ kuchni jest dość prosty. Od wejścia mamy ciąg wysokiej zabudowy z "ukrytymi" w niej sprzętami (kończący się zlewem przy oknie) oraz równolegle ciąg szafek niskich z płytą grzewczą oraz długim blatem roboczym. Niska zabudowa od strony jadalni została zakryta ścianką o wys. 110 cm zasłaniającą "bałagan" na blacie. Jednocześnie do takiego barku można się wygodnie tej wersji nie pojawiła się lodówka side by side. Po pierwsze, taka lodówka zajmuje wbrew pozorom więcej miejsca. Po drugie, zależało mi w tym wariancie na ujednoliceniu w miarę możliwości zabudowy i umieszczeniu jak najbliżej blatu roboczego lodówki. Zamiast lodówki dwudrzwiowej proponuję wysoką chłodziarkę w jednym słupku oraz oddzielnie niższą zamrażarkę, którą umieściłam pod piekarnikiem. W tej wersji znalazło się także miejsce na ekspres do kawy oraz wysokie słupki z koszami cargo - bardzo wygodne i przydatne w kuchni (pełniące często rolę spiżarki).Jeśli mamy otwór wentylacyjny przewidziany na okap, to warto go wykorzystać. To jednak - w przypadku okapu wyspowego - wymaga miejscowego obniżenia sufitu (minimum 12 cm), w którym możemy przy okazji zamontować oświetlenie czy potrzebne kratki jedynie dla urozmaicenia, została dobrana trochę na przekór inwestorom. Ciemne drewno może być zastąpione jasnym, a ciemne elementy np. jasną ważnym elementem dekoracyjnym jest ściana z ścianie pomiędzy salonem a jadalnią występują piony wentylacyjne oraz wodno-kanalizacyjne, jednak znajdują się tylko w jej części. Dzięki temu możliwe jest wykonanie wnęki w ścianie i umieszczenie w niej akwarium. Akwarium zostało wkomponowane w zabudowę meblową z podręcznymi szafkami na szkło czy alkohol. Panel nad akwarium jest wysuwany, dzięki czemu możliwa jest obsługa akwarium. Koncepcja druga W tej wersji kuchnia przeszła totalną rewolucję i została "przerzucona" w miejsce jadalni. Jest to możliwe dzięki dodatkowym pionom w ścianie z układ daje nie tylko więcej powierzchni do przechowywania. Dzięki takiemu rozwiązaniu na pierwszy plan wysuwa się jadalnia, a kuchnia schowana jest w głębi i nie widać jej z jak w poprzedniej wersji zabudowa kuchenna składa się z ciągu wysokich szafek wzdłuż ściany z małym blatem roboczym ze zlewem oraz wyspy z płytą grzewczą i długim blatem tej wersji na życzenie czytelników znalazła się lodówka side by mebli to szarość plus biała wyspa z elementem jasnego drewna. W jadalni znalazło się miejsce na długą szafkę na szkło, porcelanę, obrusy itp. Elementem, na który warto zwrócić uwagę, są rury i grzejniki, które znajdują się pod oknami oraz na ścianie z akwarium. Moja propozycja to zabudowa rur i montaż grzejników pionowych. Dzięki temu wnętrze bardzo zyskuje na estetyce. Ściana pomiędzy salonem a kuchnią zostaje poszerzona i możliwe jest umieszczenie głębszego akwarium. 01-06-2009 13:39Oto mieszkanie wyjątkowe i pełne tajemnic. W akwarium mieszka krab, za oknem rechoczą żaby, a wszystko niemal tonie w kwiatach. Trudno uwierzyć, że to w bloku. Basia i Adek, jak wiele innych rodzin, przez lata wynajmowali różne mieszkania; brak gotówki sprawiał, że decyzję o kupnie własnego wciąż musieli odkładać. Sytuacja zmieniła się radykalnie, gdy sprawy wzięła w swoje ręce pani Hania, mama Adka, która znalazła spółdzielnię oferującą ładne nowe lokale na warszawskim Ursynowie. Ich cena okazała się na tyle rozsądna, że rodzina nabyła mieszkania w ilościach. hurtowych. Jedno przypadło pani Hani, drugie kupił wujek, trzecie - dziadkowie, a w czwartym zamieszkali nasi gospodarze wraz z 13-letnim synem Jordanem. Mieszkania są oddalone o kilkadziesiąt metrów, rodzina nie wchodzi więc sobie w drogę, ale w razie potrzeby wszyscy są blisko siebie. Basia i Adek, przedstawiciele wolnych artystycznych zawodów, uznali, że ze względów finansowych urządzą swoje mieszkanie tak zwanym sposobem, czyli całkowicie samodzielnie i w dodatku jak najprościej. Postanowili zmienić układ pomieszczeń, przerabiając część otwartej kuchni na sypialnię. A ponieważ w ten sposób kuchnia została bez okien, otwarto ją z kolei na pokój dzienny. W wynajmowanych mieszkaniach dominował intensywny odcień fioletowych lub zielonych ścian. Przedmioty codziennego użytku były traktowane dość nonszalancko - gospodarze są specjalistami w przerabianiu odkurzacza na dzwonek u drzwi, drzwi od szafy na blat stołowy, natomiast szafki - na taboret. Urządzając własne mieszkanie, postanowili wydorośleć. I chociaż ciągle zgadzają się ze słowami A. A. Milne'a, że "jedną z korzyści bycia nieuporządkowanym jest to, że stale dokonuje się ekscytujących odkryć", ich mieszkanie nie przypomina już snu szalonego architekta. Basia z humorem określa jego wystrój jako "wschodnie klimaty cioci kloci". Gospodarzy pociąga przypadkowość, lubią zestawiać przedmioty pozornie niedopasowane. Dowodem na to jest chociażby łososiowa łazienka. Wyszperane na targu staroci złota rama lustra i szafka, w którą została wmontowana umywalka, tworzą zaskakujący komplet z typowym sprzętem sanitarnym. Ponieważ prowadzą dom otwarty, w którym mieszkają też zwierzęta, wnętrza urządzić musieli praktycznie. Stąd chociażby pomysł wyłożenia podłogi gresem, który łatwo utrzymać w czystości. Mieszkanie jest zawsze pełne świeżych kwiatów (inicjatorką cotygodniowych wypraw na giełdę jest mama Adka). Latem życie toczy się na tarasie i w ogródku. W fontannie pod oknami mieszkają żaby. Gospodarze mogą więc bez trudu zapomnieć, że mieszkają w bloku. Emir napisał:Flex, sądzę, że nie bujda: "norma PN-82 B-02003 Podstawowe obciążena technologiczne i montażowe i czytamy ze dla Pokoi i pomieszczeń mieszkalnych w domach indywidualnych, czynszowych blebleblebleble, 1,5 kN/m2 czyli 150kg na kazdy metr kwadratowy" Nie jestem architektem, ale coś tam z fizyki zostało;) . Nie możemy zakładać, że siła 1500 N, o której pisze Emir, przełoży się na skierowany pionowo ciężar, to zbyt daleko idące uproszczenie nie mające tu kompletnie zastosowania, bo tylko dla sił w ruchu jednostajnie przyspieszonym (spadku swobodnym) można by w przybliżeniu użyć takiego uproszczenia. Pchnij Emir podłogę, co się stanie? Zawali się? Nie ponieważ podłoga odpowie Ci z taką samą siłą jak użyta przez Ciebie, ale wektor tej siły skierowany będzie przciwnie niż wektor siły przyłożonej przez Ciebie, w myśl zasady: każdej akcji odpowiada reakcja równa co do wielkości lecz o przeciwnie skierowanym kierunku działania (oczywiście do momentu nie przekroczenia wartości granicznych dla danej konstrukcji), więc nie możemy sił działających na strop przekuwać w masę, stropy są tak skonstruowane, że siły rozkłądają się na elementy konstrukcyjne: ściany, słupy, pozostałe stropy. W wypadku naszych zbiorników warto by chyba jednak mówić o parciu - nacisku wyrażonym w Pa (Pascalach), dość dokładnie opisuje to link podany przez Emira, gdzie ktoś już porobił za nas obliczenia stropów betonowych i dopuszczalna statyczna masa obciążeniowa idzie w tony, więc powiadam: zostawmy dyskusje o setkach kilogramów, bo przy betonowych stropach są one bezprzedmiotowe, niezależnie od tego czy ktoś tu mnie podejrzewa o szaleństwo, czy nie . Co innego legary, belki drewniane itd, tu można by się zastanawiać i rozpocząć przeliczanie. Btw, obliczenia Flexa są jak najbadziej prawidłowe:) . Marek Gdzie postawić i jak usytuować akwarium? Zanim założymy swoje wymarzone akwarium, które napawać nas będzie radością i dumą, a sąsiadów – zazdrością, musimy zdecydować się na miejsce, w którym ono stanie. Ta brzemienne w skutki decyzja powinna zostać poprzedzona namysłem i rozpisaniem sobie wszystkich plusów i minusów rozpatrywanych przez nas lokalizacji. W biurze czy w sypialni? Bo czy to będzie biurko w gabinecie pracy czy specjalny stelaż bądź ława w salonie, czy wreszcie mocna i stabilna półka w pokoju dziecięcym czy wreszcie komoda w naszej sypialni – każde z tych pomieszczeń ma ewidentne zalety, ale ma też i wady. Weźmy najpierw pod uwagę zagracony pokój dziecięcy, którego wystrój często się zmienia. Oprócz ewidentnych walorów edukacyjnych, jakie dla młodego człowieka stanowi akwarium tętniące podwodnym życiem, istnieje w takim pomieszczeniu ryzyko, że dziecko w ferworze zabawy uderzy, a w skrajnym przypadku nawet rozbije zbiornik. A cicha sypialnia? Cóż, nie na wszystkich przepływająca przez urządzenia filtrujące woda (rzekomo „delikatnie ciurkająca” czy „szemrząca jak strumyk”) działa równie kojąco i usypiająco. Za to dla wszystkich bez mała domowników stojące w reprezentacyjnym miejscu akwarium stanie się znakomitym naturalnym nawilżaczem powietrza – zwłaszcza w sterylnych i sezonowo dogrzewanych pomieszczeniach. Co więcej: alergicy wszelkich maści – kichający praktycznie na sam widok siana i rozkwitających na wiosnę kwiatów, każdorazowo drapiący się zaś po skórze w obliczu bliskiej styczności z upierzeniem ptaków i sierścią ssaków – pociechę znajdą właśnie w akwarium. Dojmującą lukę w ich domu spowodowaną brakiem żywych roślin i zwierząt doskonale wypełnią bowiem, z reguły nieuczulający, mieszkańcy podwodnego świata. A z kolei obecność – oczywiście żywa obecność! – gustownego zbiornika w biurze bądź w innym miejscu pracy czy też w wykwintnie urządzonym salonie ujawni wkrótce duży zakres swych terapeutycznych oddziaływań i możliwości (od wyciszenia się i odstresowania, poprzez danie wytchnienia oczom zmęczonym telefonem i komputerem, aż po pełen relaks). Zmyślnie wkomponowane w przestrzeń zgodnie z regułami nowatorskiej aranżacji wnętrz nie tylko stanowić będzie ozdobę pokoju, ale złamie jego monotonię, a co więcej wydatnie wpłynie na polepszenie samopoczucia przebywających w nim osób i ocieplenie relacji międzyludzkich. Jeżeli natomiast źle umiejscowimy akwarium, czekają nas mniejsze lub większe, ale zawsze negatywne konsekwencje – od stałej płochliwości ryb począwszy, poprzez niepohamowany rozrost glonów, a na pęknięciu zbiornika i wylaniu się z niego wody skończywszy. A trzeba pamiętać, że niektórych błędów nie da się łatwo skorygować po fakcie – zbiornik raz zalany wodą, będzie wówczas musiał zostać opróżniony. Unikajmy następujących lokalizacji… Po pierwsze, akwarium – poza naprawdę wyjątkowymi sytuacjami (na przykład przystępowania do tarła wybranych gatunków ryb) – nie może stać w miejscu bezpośredniego oddziaływania promieni słonecznych. Wkrótce bowiem głównymi mieszkańcami naszego zbiornika staną się glony, które porastać zaczną wszystko: szyby, sprzęty, dekoracje oraz liście i łodygi pozostałych roślin. Po drugie, akwarium powinno być oddalone od wszelkich mieszkalnych źródeł ciepła (grzejników i kaloryferów). Po trzecie, zbiornik nie powinien stać w miejscu, w którym coś mogłoby na niego spaść. Jeżeli nad akwarium mają być podwieszone półki, upewnijmy się, że ich zabezpieczenia są wystarczające. W razie potrzeby – wzmocnijmy je. Po czwarte, ulokowanie zbiornika w miejscu przechodnim (w przedpokoju, korytarzu czy sieni), gdzie ciągle się coś dzieje, jest kiepskim pomysłem. Wiele gatunków ryb boi się szybkich i nieoczekiwanych ruchów za szybą, stresuje je także nagłe pojawianie się człowieka tuż przed akwarium. Po piąte, unikajmy miejsc charakteryzujących się ciągłymi przewiewami i dużymi wahaniami temperatury. Złym pomysłem jest również umieszczanie akwarium obok drzwi: ich zamykanie będzie dla ryb stresujące. Pamiętajmy, że stres ma ogromny wpływ na zdrowie i dobrostan naszych podopiecznych. Dodatkowo ich nadmierna płochliwość może zepsuć całą przyjemność z posiadania akwarium – ryby zaczną chować się w kryjówkach, a ich system immunologiczny ulegnie osłabieniu. Wszystko to sprzyjać będzie z kolei rozwojowi rozmaitych chorób. A co z akwarium na piętrze? Jeżeli mieszkamy w bloku, a zwłaszcza na pierwszym, drugim, trzecim itd. piętrze, a nasz wymarzony zbiornik ma mieć imponujący litraż (ok. 500-600 litrów i wzwyż). powinniśmy sprawdzić wytrzymałość stropu, by nie doszło do tragedii, czyli jego załamania. Takie dane posiada z reguły administracja osiedla lub architekt odpowiedzialny za budowę domu. O bezpieczeństwo możemy też zadbać we własnym zakresie, ustawiając zbiornik przy ścianie nośnej i w poprzek belek stropowych. Ściany nośne zazwyczaj przedzielają nasze mieszkanie od mieszkania sąsiadów. Są znacznie grubsze i solidniejsze niż ściany działowe. Belki stropowe można natomiast wypatrzeć, oglądając dokładnie sufit. Regularne, występujące co kilkadziesiąt centymetrów załamania sufitu, lekkie zagłębienia czy też pęknięcia, najczęściej pojawiają się w jednej linii. W tej właśnie linii ustawione są belki stropowe. Jeżeli nasze akwarium ma spory litraż, a będzie stało na dużej wysokości, na przykład na stelażu, warto ten ostatni przymocować na stałe (najlepiej przykręcić) do ściany nośnej. Wówczas nie będziemy musieli się martwić o wytrzymałość stropu. Dlaczego? Bo przyjmuje się, że wytrzymałość jednej śruby hartowanej o średnicy 10 mm na ścianie jest większa niż ciężar większości akwariów, które zmieściłyby się nam w domu. Najlepiej na linii oczu Równie istotna i brzemienna w skutki będzie decyzja o tym, jak wysoko postawimy zbiornik. Idealnie, bo decyzja taka była potwierdzona doświadczeniami kilku pokoleń akwarystów, gdyby udało się nam postawić akwarium na linii wzroku osoby siedzącej. Przecież mieszkańców akwarium nie podziwia się na stojąco, przez dwie minuty dziennie, a znacznie dłużej. Tak umiejscowiony zbiornik pozwoli na komfortowe oglądanie podwodnego świata. Natomiast akwarium stojące bardzo nisko lub wręcz postawione na podłodze stanowi, po pierwsze, bardzo niewdzięczny przedmiot obserwacji, a po drugie, ryby w takim zbiorniku stają się nerwowe (widzą bowiem szybkie ruchy nóg). Ustawienie akwarium na dużej wysokości też nie ułatwi nam podziwiania ryb. Trzeba jednak przyznać, że takie rozwiązanie świetnie nada się dla tych mieszkańców zbiornika, którzy wymagają szczególnego spokoju, lub par, które mają przystąpić do tarła i późniejszej opieki nad potomstwem. Ostatecznie wysokość, na jakiej stanie akwarium, jest ważna również dlatego, że dużo łatwiej czyści się zbiornik. do którego nie trzeba się schylać ani wspinać. Przymierzając się do postawienia zbiornika, powinniśmy sprawdzić, czy swobodnie włożymy do niego ręce i czy bez trudu będziemy mogli manipulować przy dnie. Za dobrą wysokość ustawienia akwarium uznaje się taką, w której górna (!) krawędź zbiornika znajduje się na wysokości około 120–130 cm. Należy również pamiętać o wolnej przestrzeni bezpośrednio nad zbiornikiem – tak, aby żadna stojąca lampa czy podwieszona półka (dosłownie: nic) nie blokowało naszych rąk z osprzętem (na przykład siatką do ryb) ani dekoracji (choćby konarów czy korzeni), które będziemy chcieli włożyć do środka lub z niego wyjąć. Wygodnie i praktycznie Planując ustawienie akwarium, nie możemy bagatelizować jego docelowej odległości od źródła prądu. Zasilanie będzie potrzebne do podłączenia oświetlenia, filtracji i ogrzewania, a nikomu nie marzy się (ani estetom, ani pragmatykom) ciągnięcie przedłużaczy przez pół pokoju. Standardowe gniazdko w ścianie mieści jedną lub dwie wtyczki, a do obsługi akwarium potrzeba co najmniej trzech urządzeń elektrycznych. Będziemy więc potrzebowali jakiegoś rozgałęźnika. Warto przewidzieć ewentualne dodanie nowego sprzętu do akwarium i zainstalować rozgałęźnik z większą liczbą gniazdek, a najlepiej listwę przeciwprzepięciową. Listwa taka nie powinna leżeć na ziemi, ponieważ (należy w tym wypadku dmuchać na zimne!) moglibyśmy ją zalać, a to groziłoby zwarciem instalacji elektrycznej. Najlepiej też ustawić zbiornik niedaleko jakiegoś źródła wody – kuchni lub łazienki. Takie usytuowanie docenimy szczególnie wtedy, gdy przyjdzie nam podmieniać wodę lub przenosić filtr do przepłukania. W przypadku zaś dużych i specjalnie dużych akwariów lokalizacja taka okaże się szczególnie fortunna już przy starcie zbiornika. Jeśli zaś w przyszłości zapragniemy zainstalować system stałej podmiany wody, bezpośrednia bliskość łazienki lub kuchni stanie się wręcz kluczowa. Szafka, stolik czy stelaż? Planując podstawę pod nasze akwarium, możemy zdecydować się na jedno z trzech rozwiązań: kupić gotową szafkę oferowaną przez którąś z renomowanych firm akwarystycznych, zaadaptować istniejący mebel bądź samodzielnie skonstruować lub zamówić u fachowca odpowiedni stelaż. Najlepszym wyborem – rekomendowanym przeze mnie od zawsze każdemu początkującemu lub szukającemu najbardziej komfortowych i zarazem estetycznych rozwiązań akwaryście – przynajmniej na początek, będzie kupno gotowej szafki zespolonej z kompletnie wyposażonym zestawem akwariowym. ZESTAWY AKWARIOWE - zobacz Za takim wyborem przemawia zarówno design (estetyka wykonania), jak i funkcjonalność (kompatybilność szafki z akwarium) takiego kompletu. Zaawansowani majsterkowicze czy fani rozwiązań oldschoolowych i/lub miłośnicy recyclingu mogą pokusić się o przystosowanie jako podstawy pod akwarium gotowego mebla – na przykład szafki pod telewizor (ale koniecznie bez kółek!), blatu na żeliwnych wspornikach pod maszynę do szycia, a nawet wbudowanie akwarium w gotowy regał itp. Jedno nie może podlegać dyskusji: stolik, szafka bądź stelaż, na którym postawimy nasz zbiornik, musi pozostawać stuprocentowo stabilny. Jeżeli się buja, na pewno nie będzie to gadżet odpowiedni do celów akwarystycznych. Mebel powinien być też tak skonstruowany, by wytrzymał spore obciążenie. Jeśli akwarium ma stać na półce, musimy upewnić się, czy półka ta ma co najmniej jedno podparcie w środkowej części. Inaczej prawie na pewno z czasem wygnie się, a to może spowodować pęknięcie zbiornika. Wszystkie półki mają tendencję do wyginania się, jednak powinno się tolerować tylko niewielkie odkształcenia. Obsługa zbiornika będzie wymagała miejsca, w którym zgromadzimy nasze akwarystyczne przybory – pokarmy, preparaty, leki, a także zbędne w danej chwili urządzenia. Idealnym rozwiązaniem – jak już zostało powiedziane – jest zakup kompatybilnej ze zbiornikiem szafki akwariowej. Szafki są projektowane w ten sposób, że bez kłopotu mieszczą się w nich niezbędne akcesoria, filtry i wszystkie przewody elektryczne. Co więcej: mają one z tyłu otwory do odprowadzenia kabli, rur i wężyków. FILTRY KUBEŁKOWE - zobacz Jeżeli planujemy zakup filtra kanistrowego, powinniśmy w szczególności zadbać o ukrycie go wewnątrz mebla, na którym stoi akwarium. Jeśli z kolei myślimy o zastosowaniu filtra kaskadowego, musimy pamiętać, że będzie on wystawać z jednej strony zbiornika (zazwyczaj z tylu lub z boku), i zostawić tam wystarczająco wolnej przestrzeni (mniej więcej kilkanaście centymetrów). Podsumowanie Krótko mówiąc: idealna lokalizacja to raczej ciemny (zacieniony), ale zarazem wyeksponowany fragment pomieszczenia – najlepiej z bliskością zarówno do źródła prądu (gniazdka), jak i kranu. Usytuowanie zbiornika na stabilnej i funkcjonalnej podstawie (szafka) powinno zapewniać dobry ogląd właścicielowi akwarium od frontu (akwarium uplasowane na wysokości oczu siedzącego człowieka = najbardziej komfortowa obserwacja). Zapewniony musi być też wygodny dostęp do zbiornika od góry, aby karmienie ryb i wszelkie prace pielęgnacyjne mogły odbywać się bez przeszkód. I jeszcze jedno: bezpośrednio pod akwarium na blat szafki, biurka lub regału kładziemy specjalistyczną podkładkę-matę (a najlepiej również termoizolacyjną płytę styropianową), dopasowaną wymiarami do powierzchni dna akwarium. MATY POD AKWARIUM - zobacz Mata taka chroni szybę przed pęknięciem, wynikającym z naprężeń związanych z nierównościami i odgięciami blatu. Podkładka będzie także niwelować ryzyko zarysowania dna w przypadku, gdy jakimś trafem pod spód zbiornika dostaną się pojedyncze ziarnka piasku. Wielu z was ma wątpliwą przyjemność mieszkania w PRL-owskim tworze, czyli bloku z wielkiej płyty. Bloki te były budowane z myślą o klasie robotniczej i powstawały jak ule wokół fabryk. Miały za zadanie pomieścić jak najwięcej ludzi na jak najmniejszej przestrzeni. Były budowane szybko i tanio. Wykorzystano tu budownictwo wielkopłytowe, gdzie z gotowych modułów zbrojonego betonu składano, jak z klocków bloki mieszkalne. Nikomu w tamtych czasach przez myśl nie przeszło, że rodzina będzie potrzebowała większej łazienki. Standardem były łazienki o powierzeni 4 czy 5 metrów kwadratowych. Nieliczni szczęśliwcy, w większych mieszkaniach mogli liczyć na 8 metrów kwadratowych, ale podzielone na osobną toaletę i łazienkę. W obecnie budowanych domach wielorodzinnych mamy większy wpływ na rozkład pomieszczeń. Nie oszukujmy się jednak, kupując mieszkanie o powierzchni 50 metrów kwadratowych, nie stworzymy pokoju kąpielowego. Mamy jednak szansę zaprojektować od podstaw małą, lecz funkcjonalną łazienkę w bloku. Dosyć jednak narzekania, należy się cieszyć tym, co mamy. Aranżacja małej łazienki w bloku wcale nie musi być biegiem przez przeszkody, może okazać się wspaniałą przygodą. Jeżeli na początku remontu uzmysłowimy sobie, że po zerwaniu kafelek może nas czekać dosłownie wszystko to już część sukcesu. Można trafić na piony kanalizacyjne w zupełnie nielogicznych miejscach, otwory zaślepione starymi gazetami, krzywo ustawione ściany działowe, czy inne nieprzewidziane niespodzianki. Spis treściDobry projekt na początekMała łazienka, duże płytki. Czy to możliwe?UmywalkaMiska WC do małej łazienki w blokuPrysznic czy wanna, co zmieści się w małej łazience w bloku?Może jednak wanna?Dwa w jednym, czyli wanna z parawanemRodzaje parawanów nawannowychŚwiatło, dużo światła!Co zrobić z pralką?Mała łazienka w bloku – podsumowanie Dobry projekt na początek Rozpoczynając wykończenie lub remont małej łazienki w bloku, warto zacząć od najważniejszego – projektu. Każdy centymetr musi zostać dobrze wykorzystany. Do tego należy uwzględnić potrzeby i nawyki całej rodziny, tak, aby korzystanie z łazienki nie było kłopotliwe. Jak już rozrysujemy szkic nowej łazienki, to zaczynam dobierać wyposażenie. Łazienka jest wnętrzem, które zachęca do wprowadzenia i realizowania różnych, czasem niekonwencjonalnych rozwiązań. Obecnie dostępne wzornictwo stwarza wręcz nieograniczone możliwości. Nawet niewielki nakład finansowy pozwoli stworzyć ciekawą a przede wszystkim funkcjonalną aranżację. Lokalizacja łazienki jest niezwykle istotna. Jeżeli macie możliwość zgłaszania próśb zmian do projektu, postarajcie się usytuować łazienkę jak najbliżej sypialni. Budownictwo wielorodzinne nie przewiduje w mieszkaniu więcej niż jednej łazienki, czasem w mieszkaniach trzypokojowych jest wydzielone oddzielne WC. Projekt małej łazienki Projekt małej łazienki w bloku Mała łazienka, duże płytki. Czy to możliwe? O stylu i charakterze małej łazienki w bloku będzie przesądzał wybór glazury, który pozwoli na optyczne powiększenie pomieszczenia. Tak naprawdę, wielkość płytek nie ma znaczenia. Liczy się ich kolor i wykończenie. Pamiętajcie, że ciemne kolory i odwarze wzory przytłaczają, a naszym celem jest powiększenie pomieszczenia. Dlatego też w małych łazienkach w bloku próżno szukać szalonych wzorów i barwnych połączeń. Króluje tutaj biel i jasne kolory. Są one receptą na małe pomieszczenie. Jeżeli ktoś nie lubi bieli, ma naprawdę spory wybór kolorów, Można wybrać beże, kremy, rozmyte szarości czy nawet chłodny błękit, który ma właściwości optycznego oddalenia. Wielkość płytek dobieramy do własnych upodobań. Dobrze w małej łazience w bloku sprawdzą zarówno duże kafle, jak i małe drobne kafelki. Należy jednak pamiętać o odpowiednim doborze koloru i szerokości fugi. Nie można dopuścić do tego, aby ściana wyglądała jak poszatkowana. Optyczne powiększenie pomieszczenia uzyskamy też dzięki lakierowanym płytkom, które będą odbijały światło. Warto też, aby uniknąć efektu akwarium, położyć kafle tylko do pewnej wysokości. Wolną przestrzeń pomalujcie kolorową farbą lub przyklejcie wodoodporną tapetę. Pamiętajcie, że chłodne barwy mają cechę optycznego powiększania pomieszczenia. Umywalka Mała łazienka w bloku niesie za sobą pewne ograniczenia co do wyboru sprzętu. Oprócz tego, co zostanie wybrane, należy jeszcze zaplanować przestrzeń do korzystania z wyposażenia. Aby swobodnie umyć ręce, czy nalać wody do miski będzie potrzebna przestrzeń około 1 metra szerokości i od 60 centymetrów do metra przed umywalką. Dobrym rozwiązaniem jest umiejscowienie umywalki na wprost drzwi. Umywalka jest najmniejszym ze sprzętów i pozwoli na uzyskanie największej przestrzeni przed nią. Wchodząc do małej łazienki w bloku, prosto na wolną przestrzeń będziemy mieli wrażenie, że jest większa. To wrażenie dopełni jeszcze lustro nad umywalką. Jeżeli nie mamy możliwości umiejscowienia umywalki na wprost, nic straconego, są też inne rozwiązania. W sprzedaży znajdziemy umywalki narożne lub umywalki asymetryczne. Idealna będzie umywalka zawieszana, ponieważ noga nie zajmie miejsca na podłodze i optycznie będzie wrażenie większej powierzchni. Do takiej umywalki dobierzcie dekoracyjny syfon pasujący do ceramiki lub baterii w łazience. Mała łazienka w bloku musi jednak pomieścić sporo akcesoriów. Miejsce pod umywalką jest idealne do umiejscowienia szafki na przybory. Miska WC do małej łazienki w bloku Misa WC jest jednym z kilku niezbędnych elementów łazienki. Jaką dobrać miskę WC do małej łazienki w bloku? Mając w pamięci wcześniejsze wskazówki mówiące o tym, aby podłoga była maksymalnie odsłonięta, najlepszym wyborem będzie misa podwieszana. Dzięki wybraniu toalety wiszącej zachowamy podłogę odsłoniętą, dzięki czemu przestrzeń powiększy się optycznie. Oprócz tego pozbędziemy się kłopotu ze sprzątaniem w trudno dostępnych miejscach wokół togi stojącej toalety. Nie należy się też obawiać stelażu. Do małych pomieszczeń przewidziane są stelaże typu slim o głębokości zabudowy 8 – 10 centymetrów oraz szerokości 35 – 40 centymetrów zamiast standardowych 50. Warto też wybrać misę WC kompaktową bez kołnierza. Tak jak przy umywalce, również przy misie ustępowej należy zaplanować wolną przestrzeń przed nią i po bokach. Aby toaleta była funkcjonalna, od bocznych ścian musi być zachowana odległości minimum 30 centymetrów, a przed toaletą będzie potrzebne wolnego miejsca o wymiarach ok. 70 na 100 centymetrów. Prysznic czy wanna, co zmieści się w małej łazience w bloku? Co się pierwsze kojarzy, jak myślimy o małej łazience w bloku, oczywiście prysznic. To już kanon w urządzaniu małych, ciasnych i nieustawnych łazienek. Wybór kabiny prysznicowej będzie bardzo mocno uwarunkowany kształtem i ustawnością łazienki. Jeżeli w pomieszczeniu jest wnęka, idealnie wpasujecie tam kabinę prostokątną lub same drzwi z brodzikiem. Jeżeli nie dysponujecie takim miejscem, konieczne będzie zaaranżowanie jednego z kątów. Do tego celu idealna jest kabina narożna lub asymetryczna. W kabinie koniecznie muszą być drzwi przesuwne lub harmonijkowe, aby nie zajmowały dodatkowej przestrzeni. Pomysłowym rozwiązaniem są kabiny typu walk-in, czyli bez brodzika. To efektowne rozwiązanie sprawia, że możemy je spotkać nie tylko w małych pomieszczeniach. Dzięki temu, że brodzik nie będzie montowany, nie podzieli on nam podłogi i nie pomniejszy przestrzeni. System ten idealnie sprawdzi się, jeżeli chcemy wypełnić wnękę w pomieszczeniu. Należy jednak pamiętać, że do poprawnego działania takiej kabiny prysznicowej konieczny będzie montaż odpływu liniowego lub ściennego. prysznic walk-in Nie zawsze będzie możliwość wkucia się w żelbetonowe podłoże, może się, więc okazać, że konieczne będzie niewielkie podniesienie podłogi w części kabiny prysznicowej. Nie zmieniajmy przy tym koloru kafelek, podłoga na całej powierzchni powinna być taka sama. Drzwi prysznicowe, kabina czy ścianki w małej łazience w bloku powinny być przeźroczyste, dzięki czemu unikniemy optycznego pomniejszenia przestrzeni poprzez wyznaczanie stref. Może jednak wanna? Małe pomieszczenie nie musi oznaczać rezygnacji z wanny. Nie wybiegajcie jednak myślami w kierunku wolnostojących wanien z pięknymi, kutymi nogami. Realne w zastosowaniu będą wanny prostokątne. Najmniejsze wanny są już o wymiarach 80 na 100 centymetrów, będą, więc pasowały w róg nawet niewielkiego pomieszczenia. Pamiętajcie jednak, że wanna nie może być zbyt mała, ponieważ korzystanie z niej nie będzie zbyt wygodne. Warto przed zakupem „przymierzyć” wannę. Do tego właśnie celu są one wystawione na ekspozycjach w sklepach budowlanych. Można do takiej wanny wejść i sprawdzić, czy jest ona wygodna. Dwa w jednym, czyli wanna z parawanem Jeżeli rodzinna jest podzielona w tej kwestii i jedna osoba lubi poleżeć w wannie, a druga woli prysznic, praktycznym rozwiązaniem w małej łazience w bloku, staje się parawan nawannowy. Taki parawan można zamontować na praktycznie każdej wannie, o każdym kształcie. Od kształtu wanny będzie jednak zależała konstrukcja parawanu. Na rynku są dostępne gotowe elementy kabin o szerokości od 70 do 180 centymetrów i od 140 do 200 cm wysokości. Producenci oferują również parawany o nietypowych wymiarach lub kształtach, dostosowane na przykład do skośnych ścian Rodzaje parawanów nawannowych Parawan wahadłowy jest to parawan jednoelementowy, obracający się wokół własnej osi. Nadają się one tylko do wanien prostokątnych. Kabina składana harmonijkowa. Jest składany z kilku elementów. Ilość elementów można dobierać w zależności od posiadanego miejsca. Montaż jest bardzo prosty, ponieważ nad wanną i na jej krawędziach nie trzeba instalować prowadnic dla drzwi. Parawany nawannowe przesuwne. Mogą one składać się z kilku części, Pasują one do wanny o każdym kształcie. Elementami konstrukcyjnymi parawanów montowanych na wannie są profile i ścianki. Profile ścianek parawanów nawannowych produkuje się z aluminium. Za pomocą profili przytwierdza się kabinę do wanny i ścian. Występują one w różnych kolorach zależnie od potrzeb. Ścianki parawanu produkowane są z tworzywa sztucznego albo ze szkła hartowanego o grubości od trzech do ośmiu milimetrów. Mogą być one przezroczyste, takie zalecane są do małej łazienki w bloku, matowe, z nadrukiem lub tłoczone. Konieczność może zmusić was do pewnego kompromisu i wyboru wanny asymetrycznej. Tak wanna o różnej długości boków pozwoli na wykorzystanie każdego skrawka przestrzeni. Wstawienie wanny ma jeszcze jeden plus. Przeważnie wanna jest obudowywana betonowymi bloczkami lub panelami, ale przecież pod nią jest wolna przestrzeń, którą można wykorzystać. W boczną obudowę wanny można zaprojektować poręczne schowki z uchylnymi frontami lub półki na kosmetyki. Taka multifunkcyjność bywa bezcenne na niewielkim metrażu. Zawsze jednak najlepszym umiejscowieniem wanny jest od ściany do ściany, nawet kosztem jej rozmiaru. Takie ustawienie poprawia proporcje pomieszczenia i pozwala na oszczędzenie na koszcie obudowywania wanny z więcej niż jednej strony. Mała łazienka, w której dominują neutralne kolory, jest idealnym rozwiązaniem dla osób lubiących spokojne i jasne wnętrze. W takiej łazience idealnymi kolorami będzie biel, jasne szarości i stonowany beż. Żeby łazienka nie była zbyt mdła, warto przełamać tę monotonię wprowadzeniem akcentów drewnianych. Niech to będzie drewniana szafka, drewnopodobne płytki podłogowe, czy chociaż taboret. Na drewnopodobnej podłodze nie będzie widać kurzu ani zachlapania. Łazienka dzięki temu zyska elegancki wygląd oraz zostanie wizualnie ocieplona. Drewniane dodatki uwypuklą też wszystkie metalowe dodatki. Światło, dużo światła! Małe pomieszczenia, nie tylko łazienki, mogą być przytłaczające. Szczególnie jeżeli nie mają okna, a tak przeważnie jest w małej łazience w bloku. Prawidłowe oświetlenie odegra kluczową rolę w rozjaśnieniu i optycznym powiększeniu pomieszczenia. Błędem jest instalowanie zwisających lamp sufitowych. Takie lampy wytwarzają cień powyżej punktu świetlnego, co bardziej pomniejszy i tak małe już pomieszczenie. Najczęściej spotykanym rozwiązaniem są kinkiety naścienne. Najlepiej, żeby były dwa. Jedne nad lustrem a drugi na przeciwnej ścianie, żeby jego światło odbijało się w lustrze. Jeżeli myślicie o lampie sufitowej, to najlepszym pomysłem będzie plafon. Jest on mocowany do sufitu i nie wytwarza cienia powyżej siebie. Ciekawym pomysłem do małej łazienki w bloku jest świecący sufit. Wykonuje się go poprzez podwieszenie pod sufitem tafli matowego pleksi, a nad nim mocuje się taśmę LED. Pozwoli to zrezygnować z innego oświetlenia w małej łazience. Należy jednak pamiętać, aby panele były zdejmowalne do celów serwisowych. Również okno, jeżeli mamy szczęście takie posiadać, rozświetli nam pomieszczenie w ciągu dnia. W przypadku okna należy jednak pamiętać, aby kabinę prysznicową ustawić tak, żeby kąpiel była dla nas komfortowa. Posiadanie okna daje również możliwość ustawienia w łazience roślin doniczkowych, które dodatkowo ocieplą pomieszczenie. Co zrobić z pralką? W małych mieszkaniach, gdzie wszystko jest małe, wydzielenie oddzielnej pralni jest praktycznie niemożliwe. Siłą rzeczy pralka musi wylądować w łazience. Producenci pralek uwzględnili to, że w większości przypadków trafią one do małej łazienki w bloku. W ofercie prawie każdego producenta są specjalne modele pralek typu slim. Można postawić pralkę we wnęce, jeżeli taka jest w łazience, lub schować ją za drzwiami w rogu. Wszystko zależy od ustawności i metrażu małej łazienki w bloku. Ciekawym rozwiązaniem jest zabudowanie pralki bod blatem, obok innych szafek. Pozwoli to na spójny i estetyczny wystrój, a pralka nie będzie rzucała się w oczy. Minusem takiego rozwiązania jest ograniczenie swobodnego dostępu do pralki. Mało miejsca w łazience oznacza też mało miejsca na suszenie prania. Raczej nie wyobrażam sobie, wiszących pod sufitem sznurków do suszenia prania. Warto rozważyć zakup pralko-suszarki lub oddzielnej suszarki ustawianej na pralce. Takie rozwiązanie zdecydowanie ułatwi życie i pozwoli uniknąć rozstawiania suszarek z praniem w mieszkaniu. Miejsce na pralkę W nowszych budynkach wielorodzinnych na ostatnim piętrze mogą pojawić się skośne ściany (tak jakby mały metraż to za mało problemów). Czy w takich warunkach można liczyć na komfortową łazienkę? Oczywiście, że tak, należy jednak spełnić kilka warunków. Jeżeli ściana kolankowa ma minimum jeden metr wysokości, możemy to miejsce wykorzystać do wstawienia wanny, wanny z parawanem lub kabiny prysznicowej bez brodzika. Jeżeli możecie zastosować takiego rozwiązania, można pod skos wstawić pralkę. Można też zamówić u stolarza meble na wymiar, na pewno podoła takiemu zadaniu i być może zasugeruje własne rozwiązania. Uzyskamy dzięki temu sporo schowków na łazienkowe akcesoria oraz chemię gospodarczą. Mała łazienka w bloku – podsumowanie Wszelkie inspiracje i pomysły o aranżacji małej łazienki w bloku muszą koncentrować się wokół minimalizmu i sztuki iluzji. W niewielkim wnętrzu nawet kilka drobiazgów mających służyć dekoracji może przytłoczyć. Warto sięgnąć po przedmioty, które są zarówno dekoracyjne, jak i funkcjonalne. Przykładem niech będzie grzejnik drabinkowy, będzie od zarówno praktyczny, jak i stylowy. Optyczne powiększenie łazienki zostanie uzyskane dzięki błyszczącym, odbijającym światło płytkom oraz lustrom umieszczonym w odpowiednich miejscach. Szklane ściany kabiny prysznicowej i podwieszana misa WC nie będą dzieliły optycznie pomieszczenia. Nie trzeba nikogo przekonywać, że nastrój wnętrza, w którym się znajdujemy, jest niezwykle istotny dla naszego samopoczucia. Łazienka jest pierwszy miejscem, które odwiedzamy po wstaniu z łóżka i pierwszym miejscem, które nastraja nas na cały dzień. Jest też ostatnie miejsce, w którym będziemy szykować się do snu i w dużej mierze od niego zależy nasz spokojny sen.

akwarium w salonie w bloku